Zaległości w opłatach za mieszkanie – jakie są konsekwencje?

Jednorazowe opóźnienie w płatnościach zwykle nie wiąże się z poważniejszymi konsekwencjami, o ile zaległość zostanie względnie szybko uregulowana. Jednak notoryczne zaleganie z opłatami nie pozostaje bezkarne. Rodzaj konsekwencji zależy zwyke od tego, kiedy zaległość powstała, jak duża jest jej suma i czego dotyczy opłata.

Opłaty za najem

Jeśli lokator długo zalega z płatnościami za używanie lokalu wobec właściciela, można mu wypowiedzieć umowę. Dotyczy to sytuacji, gdy zaległości obejmują co najmniej trzy pełne okresy płatności. Poza tym właściciel jest zobowiązany do pisemnego uprzedzenia najemcy o takim zamiarze. Pismo takie musi zawierać dodatkowy termin na uregulowanie należności (zaległych i bieżących). Jest to miesiąc kalendarzowy liczony od końca miesiąca, w którym nastąpiło wypowiedzenie. Bieg tego terminu liczy się od dnia, w którym lokator odebrał pismo i zakłada się, że mógł zapoznać się z treścią. Przy tym zapłacenie jedynie części należnej kwoty nie likwiduje prawa właściciela do wypowiedzenia umowy, podobnie jak zapłacenie całej kwoty, ale po wyznaczonym terminie. Jednak nie wyklucza to możliwości innych ustaleń między stronami co do sposobu i czasu uregulowania należności, np. rozłożenia jej na raty.

Opłaty dla spółdzielni mieszkaniowej

Jak wygląda sytuacja w przypadku spółdzielni mieszkaniowych? Jest to kwestia dość indywidualna. Niektóre interweniują już po miesiącu opóźnienia. W innych rozliczenia nadpłat i niedopłat odbywają się co kwartał. Wtedy mieszkańcy otrzymują informację o stanie swoich rachunków wraz z wyznaczeniem dodatkowego terminu na uregulowanie zaległości. W razie niedotrzymania terminu wysyłane jest wezwanie do zapłaty. Są jednak spółdzielnie, gdzie konsekwencje wyciągane są nawet po pół roku zalegania z opłatami.

Pierwszym krokiem jest zwykle pisemne upomnienie. Następne jest już wezwanie do zapłaty, nieraz z groźbą wpisania do KRD. Jeśli to nie odniesie skutku, a ze strony dłużnika nie widać dobrej woli w kierunku załatwienia sprawy (np. nie złoży on wniosku o rozłożenie płatności na raty ze względu na trudną sytuację życiową), wszczyna się procedurę windykacyjną.

Opłaty na rzecz wspólnoty mieszkaniowej

W przypadku zalegania z opłatami na rzecz wspólnoty najważniejszy problem polega na tym, że konsekwencje zaniedbań jednej niesolidnej osoby ponoszą wszystkie pozostałe. Jeśli ktoś nie płaci swojej części opłat, oznacza to, że pozostali muszą płacić więcej. Brak zaliczek może również oznaczać opóźnienie bądź wręcz uniemożliwienie wykonania pewnych prac, takich jak niezbędne naprawy czy remonty, na czym cierpią wszyscy.

Jednak jeśli zaległości są notoryczne, można nawet sprzedać lokal dłużnika bez zgody właściciela. Wspólnota mieszkaniowa może podjąć uchwałę o sprzedaży lokalu w drodze licytacji w kilku przypadkach – m.in. właśnie wtedy, gdy jego właściciel długotrwale zalega z należnymi opłatami.

Zanim dojdzie do tak drastycznych kroków, zarząd spółdzielni powinien najpierw podjąć działania, by skłonić dłużnika do dobrowolnej spłaty. Jest to poinformowanie dłużnika o zaległościach, naliczenie od nich odsetek oraz groźba wniesienia sprawy do sądu, o ile dług nie zostanie uregulowany w wyznaczonym terminie. Jeśli to nie poskutkuje, wspólnota może podjąć procedurę windykacyjną. W tym celu wnosi pozew do właściwego sądu, który wydaje nakaz zapłaty. Jeśli dłużnik nie złoży sprzeciwu, nakaz staje się prawomocny. Wówczas wspólnota występuje do sądu o nadanie klauzuli wykonalności. Wówczas można wystąpić do komornika o wszczęcie egzekucji, np. z dochodów dłużnika. Jeśli egzekucja okaże się nieskuteczna, ostatecznym krokiem jest licytacja nieruchomości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobne artykuły

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Wróć na górę